Każda reforma ma to do siebie, że
przekształca niektóre elementy systemu, ale nie narusza jego podstawowych reguł
i mechanizmów. Dlatego nasze szkolnictwo nie potrzebuje reformy, a rewolucji!
Nie
twierdzę, że reforma edukacji nie jest potrzebna, z czasem
w każdej dziedzinie przydają się zmiany, zaprowadzenie porządku,
dostosowanie się do realiów. We wszystkim jednak należałoby zachować
umiar, podejść do sprawy z rozsądkiem i rozwagą,
a także dostosować tempo prac do możliwości ich realizacji. Tekst Leszka Galarowicza – „Ocalić polską szkołę”, przedstawia co nauczyciel etyki sądzi o reformie szkolnictwa. Autor w głównej mierze zarzuca protestującym nauczycielom obłudę i hipokryzję, ponieważ, jak twierdzi Ci, którzy wcześniej protestowali przeciwko wprowadzeniu gimnazjów do szkolnictwa, teraz zażarcie ich bronią. Lecz tym samym w dalszej części tekstu przedstawia nam sposoby na uzdrowienie polskiej szkoły. Zgadzam się ze zdaniem, na które trafiłam na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej: Kształcenie w szkole podstawowej jest fundamentem wykształcenia. Właśnie od rozpoczęcia kształcenia jednostki już we wczesnych latach, zależy jak będzie zmieniał się nasz kraj, o czym także wspomina Galarowicz.
a także dostosować tempo prac do możliwości ich realizacji. Tekst Leszka Galarowicza – „Ocalić polską szkołę”, przedstawia co nauczyciel etyki sądzi o reformie szkolnictwa. Autor w głównej mierze zarzuca protestującym nauczycielom obłudę i hipokryzję, ponieważ, jak twierdzi Ci, którzy wcześniej protestowali przeciwko wprowadzeniu gimnazjów do szkolnictwa, teraz zażarcie ich bronią. Lecz tym samym w dalszej części tekstu przedstawia nam sposoby na uzdrowienie polskiej szkoły. Zgadzam się ze zdaniem, na które trafiłam na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej: Kształcenie w szkole podstawowej jest fundamentem wykształcenia. Właśnie od rozpoczęcia kształcenia jednostki już we wczesnych latach, zależy jak będzie zmieniał się nasz kraj, o czym także wspomina Galarowicz.
Z pewnością
plusem będzie nauczanie języka obcego od pierwszej klasy podstawówki.
Jednak pomysł wprowadzenia filozofii do szkół jest moim zdaniem nieco
ekstrawagancki. Być może fakt, iż zajęcia odbywają się w późnych porach
popołudniowych ma wpływ na brak zainteresowania ucznia zajęciami, ale nie
dotyczy to tylko filozofii. W dobie wszechobecnego internetu i komputeryzacji
młodzież nie będzie zainteresowana historią myśli filozoficznej, ani nawet samą
historią. Jak można wyczytać na stronie MEN: Podstawa programowa uwzględnia
elementy gier strategicznych oraz programowania, dostosowanych
do wieku uczniów. I właśnie to zainteresuje dzisiejszego nastolatka.
Dlatego moim zdaniem należy się skupić na personalizacji, indywidualnym
podejściu, potraktowaniu ucznia jak podmiot a nie przedmiot, a także zwróceniu
uwagi na zainteresowania jednostkowe. Czy w naszej szkole jest miejsce na
indywidualizację? Osobiście uważam, że nie ma.
Dotychczas
partie rządzące tworzyły reformy na zasadzie prób i błędów. Efekt ich poczynań m.in. jest
taki, że dochodzi do chaosu w podstawie programowej,
która nie jest spójna i konsekwentna. Nie zazdroszczę uczniom,
na których przetestuje się te zmiany – to oni najbardziej odczują
wady pośpiechu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz