wtorek, 30 maja 2017

Na błędach



Każda reforma ma to do siebie, że przekształca niektóre elementy systemu, ale nie narusza jego podstawowych reguł i mechanizmów. Dlatego nasze szkolnictwo nie potrzebuje reformy, a rewolucji!
Nie twierdzę, że reforma edukacji nie jest potrzebna, z czasem w każdej dziedzinie przydają się zmiany, zaprowadzenie porządku, dostosowanie się do realiów. We wszystkim jednak należałoby zachować umiar, podejść do sprawy z rozsądkiem i rozwagą,
a także dostosować tempo prac do możliwości ich realizacji. Tekst Leszka Galarowicza – „Ocalić polską szkołę”, przedstawia co nauczyciel etyki sądzi o reformie szkolnictwa. Autor w głównej mierze zarzuca protestującym nauczycielom obłudę i hipokryzję, ponieważ, jak twierdzi Ci, którzy wcześniej protestowali przeciwko wprowadzeniu gimnazjów do szkolnictwa, teraz zażarcie ich bronią. Lecz tym samym w dalszej części tekstu przedstawia nam sposoby na uzdrowienie polskiej szkoły. Zgadzam się ze zdaniem, na które trafiłam na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej: Kształcenie w szkole podstawowej jest fundamentem wykształcenia. Właśnie od rozpoczęcia kształcenia jednostki już we wczesnych latach, zależy jak będzie zmieniał się nasz kraj, o czym także wspomina Galarowicz.
Z pewnością plusem będzie nauczanie języka obcego od pierwszej klasy podstawówki. Jednak pomysł wprowadzenia filozofii do szkół jest moim zdaniem nieco ekstrawagancki. Być może fakt, iż zajęcia odbywają się w późnych porach popołudniowych ma wpływ na brak zainteresowania ucznia zajęciami, ale nie dotyczy to tylko filozofii. W dobie wszechobecnego internetu i komputeryzacji młodzież nie będzie zainteresowana historią myśli filozoficznej, ani nawet samą historią. Jak można wyczytać na stronie MEN: Podstawa programowa uwzględnia elementy gier strategicznych oraz programowania, dostosowanych do wieku uczniów. I właśnie to zainteresuje dzisiejszego nastolatka. Dlatego moim zdaniem należy się skupić na personalizacji, indywidualnym podejściu, potraktowaniu ucznia jak podmiot a nie przedmiot, a także zwróceniu uwagi na zainteresowania jednostkowe. Czy w naszej szkole jest miejsce na indywidualizację? Osobiście uważam, że nie ma.
Dotychczas partie rządzące tworzyły reformy na zasadzie prób i błędów. Efekt ich poczynań m.in. jest taki, że dochodzi do chaosu w podstawie programowej, która nie jest spójna i konsekwentna. Nie zazdroszczę uczniom, na których przetestuje się te zmiany – to oni najbardziej odczują wady pośpiechu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rejs przez życie

Człowiek z pasją, to osoba, która połknęła bakcyl namiętności i przeszywają ją dreszcze na samą myśl o jej realizacji. To jest miłość, któ...